Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, class 'quick_page_post_reds' does not have a method 'filter_the_content_in_the_main_loop' in /home/domi/domains/domidrewno.pl/public_html/wp-includes/class-wp-hook.php on line 308
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, class 'quick_page_post_reds' does not have a method 'filter_the_content_in_the_main_loop' in /home/domi/domains/domidrewno.pl/public_html/wp-includes/class-wp-hook.php on line 308


















Pamiętam Jarku jak rok temu poleciłeś mi tą wyrzynarkę, z czego jestem bardzo zadowolony 😀 z tym, że zmieniłem brzeszczoty proxxonowskie z przetyczką na innej firmy montowane w kamieniach jarzma.
Jakiej „inne” firmy montujesz?
Speed Niqua z numerkiem 7, szukaj na allegro 🙂
Dzięki za informacje. Również od pewnego czasu używam tych brzeszczotów. Jest różnica wg mnie co do proxxona.
Jeszcze proponuję zakup śrub imbusowych M4x16 klasy 12,9 i kontrolę oraz wymianę na nowe co jakiś czas aby uniknąć przykrej niespodzianki z pękniętą śrubą w bardzo twardych kamieniach jarzma. Proxxonowskie śruby są klasy 8.8 i dość szybko gwint się wyrabia.
Kurcze a ja już sam nie wiem. Jedni polecają mi na początek tego proxxona a inni taśmówkę makity. Argumentem na minus miało być powolne cięcie proxxona ale tu wcale tak źle to nie wygląda:)
Taśmówka, a włosowa to 2 różne sprzęty. Nie da się ich porównać… na taśmowej popracujesz z grubym drewnem, a na włosowej bardzo precyzyjnie i możesz w środku materiału wycinać (bo przekładasz brzeszczot).
Genialne to jest 😀
Witam, od jakiegoś czasu hobbistycznie wycinam napisy literki itp, sprzęt na jakim pracowałem już sie wysłużył dlatego zakupiłem wczoraj tego proxxona. Mam nadzieje że spełni moje oczekiwania 🙂
ps. może macie jakieś polecone brzeszczoty?? nie koniecznie firmy proxxon pozdrawiam
ja kupuję od niedawna tu: http://tiny.pl/gchs8 (póki co model speed firmy niqua). Różnica między brzeszczotami proxxona z przetyczką a speedami jest ogromna 🙂
Stojąc w gigantycznym korku na Wale Miedzeszyńskim w Warszawie, myślałem, że zwariuję. Deszcz bębnił o dach, a w radiu w kółko te same reklamy. Z nudów sięgnąłem po telefon i sprawdziłem goldzino, o którym słyszałem w biurze na Służewcu. Nie wierzę w łatwą kasę, ale slots online wciągnęły mnie grafiką. Wtopiłem na początku dwie dychy, ale potem trafiłem rundę bonusową. Korek w końcu puścił, a ja dojechałem na Pragę z wygraną na pełny bak paliwa.