Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, class 'quick_page_post_reds' does not have a method 'filter_the_content_in_the_main_loop' in /home/domi/domains/domidrewno.pl/public_html/wp-includes/class-wp-hook.php on line 308
Warning: call_user_func_array() expects parameter 1 to be a valid callback, class 'quick_page_post_reds' does not have a method 'filter_the_content_in_the_main_loop' in /home/domi/domains/domidrewno.pl/public_html/wp-includes/class-wp-hook.php on line 308

Bardzo ciekawie przedstawiony artykuł. W sumie nie każdy ma możliwość na żywo zobaczyć tamę bobra, czy też samego bobra. A powiem że można trochę się wystraszyć, jak wracając w nocy do domu usłyszy się wpadające „coś” do wody i po chwili odpływające w głuchych odgłosach chlapania wody… Pogoda dzisiaj dopisuje to może też na spacerek się wybiorę z aparatem odwiedzić „swoje” robotnicze bobry 😉
Ten artykuł to jeden wielki plagiat. Autorce nawet nie chciało się zaznaczac cytatów.
lechu vel leszek – 100% Twoich wpisów to atak na to co robimy.
przecież Lidka podała źródło, weź sobie koleś wstaw cudzysłów i wrzuć na luz 🙂
ps. weź się człowieku do jakiejś roboty i przestań ględzić ciągle o pieniądzach żenada…
Z racji mojego zawodu (geodeta) często chodzę po lesie i spotykam się z efektami pracy tych małych budowlańców. Raz byłem świadkiem jak jedna pani każdego dnia niszczyła tamę obok swojego domu, a następnego dnia tama była odbudowana, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt ze trwało to całe trzy tygodnie, aż pani poddała się 🙂 i bobry zwyciężyły 🙂 Uparte bestie 🙂
prosciej bylo by rure wstawic do spustu wody
tako specjalno na bobry
Macie sympatycznych sąsiadów, tylko trudno wpaść do nich na kawę.Ciekawy jak zwykle artykuł z dużą zawartością cennych informacji.Widzę po zdjęciach że wiosna już do was dotarła a i chłopcy jakby o rok starsi . Wiele radości z rodzinnych wypraw wam życzę i pozdrawiam PIOTREK.
Zatrudnić je na tartaku 😀
Na etat nie dają się namówić, wolą u siebie na czarno – ZUSu przynajmniej nie płacą 🙂
Te łuski jak od dłuta 🙂
Ciekawy artykul,fajne fotki.Pozdrawiam EKIPĘ,a szczególnie małych ODKRYWCÓW
Mieszkam w Suwałkach około stu metrów od rzeki Czarnej Hańczy i widuje bardzo częśto bobry na peryferiach mojego miasta. Bobry buszują w rzece zwykle wieczorem lub wczesnym rankiem. Wokół koryta rzeki widać efekty pracy bobrzej brygady budowlanej, która szykuje materiał na żeremie i tamy. Ich siedlisko znajduje się prawdopodobnie z dala od ludzkich siedzi w rejonach wiejskich okalających moje miasto, bo jak dotąd podczas wędrówek nie natrafiłem na nie. Zeszłego lata bobry ścieły memu sąsiadowi kilka małych (ok. 2 m) sosen pozostawiając nadgryzione kikuty pni. Na całęj Suwalszczyźnie jest mnóstwo bobrów, a zwłaszcza w Wigierskim Parku Narodowym, który ma w swym logo jezioro Wigry i bobra. Nasze suwalskie bobry są „eksportowane” na całą Polskę i Europę, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że wasz sąsiad bóbr pochodzi właśnie z Suwalszczyszny.
Pozdrowienia znad Szeszupy, nieco dalej na północ od Roberta. Fajny artykuł, ale pamiętajmy że w dobie rozwijającego się rolnictwa wielu ludzi, żyjących z tego ma ogromne problemy z bobrami które tworząc swoje bobrowe stawy zalewają „tereny produkcyjne” rolników, a także wycinają najprościej mówiąc ich opał.Lidka ja bobra szybciej nazwałbym cieślą niż stolarzem :)Jeszcze raz pozdrawiam.
czy to te dwa male boberki narobily tyle szkody ??? pozdrawiam!!
To prawda robią dużo szkody. Przekonuje się o tym każdego roku, bo muszę porządkować na wsi drzewa, które bobry spuszczają na moich polach. Nie jestem rolnikiem, ale mam gospodarkę po dziadkach na wsi i mam czyste utrapienie z bobrami, które zadomowiły się na jednej z moich łąk. Zbudowały tamę na rzece i wyryły koryta wokół olch rosnących na bagnistym terenie. Woda z rzeki zalała część łąki i zrobiły tam sobie plac zabaw. Pożyteczne stworzonka, ale szkody też potrafią zrobić niemałe…
Od razu mi się przypomniał z dzieciństwa Grey Owl…:-)
Z bobrami problem, bo i sympatyczne i szkodniki wielkie dla niektórych.
Jak się mieszka w Kanadzie i ma się wokół 100.000 km2 dziewiczego lasu, to tylko sympatyczne. 😉
Bobry to mogą ścinać bezkarnie drzewa i nikt im nic nie powie ;D Ale ludzie nie są sprzężeni z naturą i muszą myśleć: http://drzewa.blog.pl/2013/08/23/scinka-drzew-wycinka-lasow-dlaczego-potrzebne/
Takie bzdety mogą pisać tylko ludzie którzy nie mają pojęcia o bobrach. To prawda że bobry zmieniają środowisko ale nie zgadzam się z tym że na lepsze. Zalewając łąki niszczą siedliska owadów, zwierząt i ptaków łąkowych lub leśnych a tworzą siedliska stworzeń wodnolubnych. Czy autor widział gęsty las w którym zamiaszkały bobry? Pewnie nie bo widok taki że płakać się chce- setki martwych drzew.