363. Odnawianie drewutni

Posiadanie własnego domu…

 

 

gospodarstwa wiąże się z mnóstwem pracy. Rzeczy które mają już kilka lat trzeba odnowić lub wymienić na nowe. Dziś przyszła pora na nasze drewutnie… Lidka w temacie odnawiania ma już sporą wprawę 🙂 Tym razem również padło na nią 🙂 Zapraszam na film!

Comments

comments

Opublikowano na by JarekO Opublikowano w Realizacja, video

17 Odpowiedzi na 363. Odnawianie drewutni

  1. lirorobert

    Dzień dobry.
    Szczerze współczuję. A może by tak znaleźć środek który można nanieść metodą natryskową? Ułatwi to pracę.
    Pozdrawiam.

  2. Jarek Ostaszewski
  3. Nohuska

    Ciężko było mi się skupić na przekazie; imponujący śpiew ptaków w tle rozprasza zdecydowanie 🙂

  4. wiewiór

    Zdecydowanie za dużo bierzesz na siebie.Za tę gigantyczną pracę, Jarosław powinien nosić Cię na rękach od rana do rana.

  5. GipsKartonITD
  6. Mariusz Nowak

    Jak to ładnie jest mieszkać we własnym domku. Nic tylko ptaszki śpiewają, ogród przed domem i inne takie „udogodnienia” do życia. Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego jak robiliście te drewutnie to na górę tych daszków nie daliście od razu gontu bitumicznego. Ile to by ułatwiło Wam teraz pracę. A może, tu jest „sprawiedliwy” podział prac. Mąż budował, a żona odnawia ;-)?

  7. Kilkujadek krasnal

    Dziewczyna-skarb. Moja potrafiła tylko pomalować… paznokcie.

  8. Łukasz K

    Takie większe płaskie powierzchnie to nie wygodniej użyć sprężarki i pistoletu do lakierowania na na jakimś filmie widziałem ,że macie.

  9. Lidka

    Dziękuję za miłe słowa 🙂 Podział prac w domu jest zdecydowanie źle podzielony, Jarek stanowczo roni za dużo 😛 Dużą powierzchnią był daszek, którego pomalowanie zajęło niewiele czasu. Ja lubię malować, nie lubię przygotowywać powierzchni do malowania 🙁
    Następna rzecz jest już gotowa, emisja tuż tuż 🙂

  10. Marcin

    Kawał dobrej roboty, podziwiam 😉 Mamy pytanie co do powłoki lakierniczej jak już jesteśmy przy temacie zabezpieczania drewna na zewnątrz. Czym najlepiej zabezpieczyć wyczyszczone dębowe drzwi zewnętrzne? Kolor, ciemny dąb. Pozdrawiam 😉

    • Lidka

      Ale Marcin chodzi Ci o lakier? Czy generalnie jaki preparat użyć?

      • Marcin

        Myślałem o nałożeniu bejcy w celu nadania koloru a na koniec lakier do zabezpieczenia całości. Czy może lepiej od razu użyć lazury żelowe? Chodzi o pomysł na trwałą i estetyczną powłokę na drzwi zewnętrzne 😉

  11. Ala J

    Moze nie za bardzo w związku z filmem,ale mam pytanie – czym najlepiej zaimpregnować drewniane kratki pod bluszcz i róże pnące,oraz materiał na drewnianą altanę? Czy najpierw dać impregnat a potem farbę, czy też sam impregnat wystarczy? A moze jest jakaś farba,która zakonserwuje i jednocześnie da kolor? I ostatnie pytanie – czy i gdzie można kupic preparat Drewguard, bo pod adresem strony firmowej nic nie ma?

    • Lidka

      Marcin drzwi na zewnątrz możesz spokojnie zabezpieczyć lakierobejcą. Nadasz od razu i kolor, uzyskasz połysk i zabezpieczysz drzwi grubą powłoką lakierobejcy. Tak chyba będzie najprościej. Lazura będzie mniej świecąca, ale wejdzie głębiej w drewno – pytanie na jakie warunki będą te drzwi narażone? Ja jednak poszłabym w kierunku lakierobejcy 🙂

    • Lidka

      Ala obejrzyj film o naszych kratkach, może coś Ci to rozjaśni. Zależy jaki chcesz uzyskać efekt końcowy – czy kratka ma być ładna sama w sobie czy będzie mało widoczna pod bluszczem? Tu sama musisz sobie odpowiedzieć, altanę pomalowałabym lazurą a impregant (jako środek biobójczy) jest zawsze bazą pod docelowy preparat wykończeniowy, więc impregnat tak i na niego jakaś powłoka, najlepiej z pigmentem, nie bezbarwna. Drewguard z racji przepisów w naszym kraju nie jest w Polsce sprzedawany NIESTETY 🙁 Pozdrawiam

  12. Kamila

    tak myśle że może warto byłoby tez pomyśleć o lakierze jachtowym? 🙂 3 lata temu robiłam balustradę balkonu ze sztachet i może trochę przesadziłam z zabezpieczaniem ale w ruch poszedł impregnat, lakierobejca i lakier jachtowy:) no ale oprócz kolorku jest błysk i nic się nie dzieje 🙂

  13. wierzbicki1

    aa co wyście z mężem tak pochudli z kości na ości hehe

Skomentuj

Please note: JavaScript is required to post comments.