142. Recenzja: Snycerstwo wyd. Arkady

Książka do poduszki? 🙂

 

 

 

No może nie do końca… obawiam się, że jak zaczniemy ją czytać to skończy się nocną wizytą w warsztacie – żeby sprawdzić przekazywaną wiedzę na żywo 🙂 Ja i Lidka mieliśmy dokładnie takie same odczucie. Zapraszamy do pierwszej naszej recenzji. Postaramy się, aby biblioteczka Domidrewno szybko się wypełniała, a Wy przy okazji poznacie kolejne książki, podręczniki, albumy, czasopisma… 😉 

 

 

 

 

Comments

comments

Opublikowano na by JarekO Opublikowano w literatura, video

8 Odpowiedzi na 142. Recenzja: Snycerstwo wyd. Arkady

  1. Kris

    No to już zamówiłem sobie tą książkę. Od lat zabierałem się do rzeźby, bo dłuta mam, strugnicę mam, ale zawsze brakowało mi skąd mam zaczerpnąć podstawowe wskazówki, no i dzięki Wam wiem skąd. Dzięki i pozdrawiam.

    • JarekO

      My po nagraniu filmu spędziliśmy z dłutami w rękach jeszcze parę godzin. Efektów pracy nie pokaże hehehe ale za rzeźbę trzeba będzie się też zabrać. Podstawy trzeba opanować!

  2. Jarek Ostaszewski
  3. Szczepan

    Książka faktycznie wydaje się być ciekawym wstępem do rzeźbienia. No i sposób łączenia stron genialny do warsztatu i rozłożenia na stole. Jedno co w oczy mnie razi to okładka, a raczej zdjęcie. W lewej ręce trzymamy płaskorzeźbę a prawą ręką popychamy dłuto? Kogoś tutaj poniosła ułańska fantazja i artyzm ujęcia całej sytuacji. Rzeźbienie to niekiedy kawał twardej roboty. To co widać na zdjęciu nie ma żadnego odzwierciedlenia z rzeczywistością. No ale to moje takie „widzi mi się” 🙂 Recenzja na +

  4. Przemek

    Szczepan nie wziąłeś pod uwagę osób leworęcznych. oczywiście może to tylko osoba komponująca okładkę odbiła zdjęcie w pionie bo tak jej pasowało ??

  5. Szczepan

    Przemku, nie ma znaczenia czy lewo ręczna czy prawo ręczna, czy zdjęcie odbite w pionie czy też nie. Po prostu tak się nie rzeźbi. To tak jakby reklamować jazdę na rowerze czy też samochodem z położona jedną ręką na kierownicy. Bezsens.

  6. SutoSardoniczny

    Posiadam w warsztacie komplet dłut snycerskich marki Pfeil, prawie, że dziewice hehe Muszę nabyć taką książkę, przyda się kurs snycerski 🙂

  7. amigorg

    Odebrałem dzisiaj od kuriera to wydawnictwo i przez godzinę przeglądałem. Wydaje się być dla mnie interesująca i przydatna. Jest wiele „przepisów na babkę”, od dawna chodzi mi po głowie potrzeba przyozdabiania niektórych moich prac, być może „Snycerstwo” mnie do tego zdopinguje. Książka – poradnik wydana podobnie jak „Stolarstwo”, grube mocne kartki, wygodnie się rozkłada na warsztacie.

Skomentuj

Please note: JavaScript is required to post comments.