Zaciski korpusowe Uni-Max

Grrrrr…

Oj tego to ja nie lubię, jak mi się „metal” wygina w rękach, a jak to są w dodatku ściski, to już naprawdę przesada… Te ściski kupiłem jako dodatek do moich długich korpusowych i miały trochę popracować, ale jak widzicie… popracować to one mogą na zdjęciach w katalogu czy www.

Do pracy w warsztacie to one się nie nadają. I tu mówię zupełnie szczerze – nie dokręcałem nimi 2 rękami itp. Jak dla mnie… porażka 🙁 Ostatni raz dałem się nabrać na okazyjną cenę. Czas chyba najwyższy na ściski firmy B…. 😉

Comments

comments

Opublikowano na by JarekO Opublikowano w artykuły

11 Odpowiedzi na Zaciski korpusowe Uni-Max

  1. Mateusz

    Bessey 🙂

  2. Adi

    jak ja widze plastik to mnie juz gniecie a gdzie tym pracowac

    • JarekO

      Chyba wszystkie tego typu ściski mają tworzywowe obudowy. Tu nie plastik jest problemem tylko użyty metal 😉

      • Adi

        tak moze masz racje a raczej na pewno w końcu to ścisk korpusowy nie do klejonki 🙂

  3. piotrek

    przykra sprawa z tymi ściskam ale dzięki za informacje bo właśnie miałem zamawiać 2 sztuki tych ścisków na próbę pozdrawiam piotrek

  4. johny

    Jak kupilem w unimaxie sciski do prasowania pt. „poka” bylo to samo. Gwint w nakretkach sie zdarl. Nie wiem jak to mozliwe ale jednak…Jak to mowia 250 zl psu pod ogon :).

  5. Pawel

    jaśli powierzchniowe to tylko BESSEY KR BODY:

    – czy drogie? (odp. w Polsce oczywiście)
    – super jakość
    – super siła ścisku
    – nie do zagięcia
    – nie do ruszenia (ślizgania)

    Jak by miał ktoś doświadczenie ze ściaskami pod
    angielską nazwą All Steel z chwytem z tworzywa (jak KR body) to prosze się wypowiedzieć.

    • JarekO

      Ja mam jeszcze inne 1200mm (te zielone na ścianie). One są dużo mocniejsze. Sama ich waga mówi za siebie… Coś czuje, że czas na film pt. ŚCISKANIE 🙂

  6. Paweł

    Jarek, Ty masz po prostu tyle pary w łapach! 😉

  7. michal

    a ja mam juz rok i dzialaja niezle
    jedynie uzywam do dokrecania raczki w pozycji pionowej

  8. Robert

    Najlepiej używać zwornic własnego wykonania do ściskania klejonki, wtedy i jakość użytych materiałów będzie super i cena do zaakceptowania. Ja zamierzam zrobić kilka zwornic ze stalowego profilu czworokątnego, śrub utwardzanych (twardość gwintu przynajmniej 8.8) i myślę, że przetrzymają nie jednego besseya czy inny wynalazek. Za wygląd i firmę nie zawsze warto płacić. Jeśli chodzi o narzędzia takie jak zwornice to wolę zrobić sam. Nie jest to trudne i drogie. Wystarczy mieć spawarkę, kątówkę i chęci. Pozdrawiam.

Skomentuj

Please note: JavaScript is required to post comments.